Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

DOLINA BOBRU 27-28.10.2007 27 października 2007 na dwudniową wyprawę do Parku Krajobrazowego Doliny Bobru wyruszyła 26-osobowa grupa legnickich turystów hutników. Przez dwa dni wędrówki towarzyszył nam wypływający w Czechach Bóbr, który wpada do Odry w okolicy Krosna Odrzańskiego. Wędrówkę rozpoczęliśmy na dworcu PKS w Jeleniej Górze, która przywitała nas szarą i mżystą aurą. I taki był praktycznie cały dzień. Idąc pięknym, skalistym przełomem zwanym „Borowym Jarem" dotarliśmy do pięknie położonego na wysokim brzegu Jeziora Modrego schroniska „Perła Zachodu", niestety była godz. 1000 a otwierają o 11-tej, więc po półgodzinnym postoju ruszyliśmy w dalszą drogę. Następnym punktem była zapora dzięki której powstało przepiękne Jezioro Modre a przy niej elektrownia wodna Bobrowice. Następnie udaliśmy się do Siedlęcina, miejscowości znanej w całej Europie ze średniowiecznych malowideł o tematyce świeckiej poświęconych Królowi Arturowi a znajdujących się w równie starej i potężnej wieży rycerskiej. Po zwiedzeniu tego obiektu ruszyliśmy dalej wzdłuż Bobru a właściwie wzdłuż kolejnego zbiornika retencyjnego zbudowanego na Bobrze a mianowicie Jeziora Wrzeszczańskiego gdzie na tamie przy elektrowni kolejny odpoczynek połączony z podziwianiem widoków. Przed nami najtrudniejszy odcinek marszu prowadzący wąskimi ścieżkami pokrytymi błotnistą mazią i opadłymi liśćmi oraz ciągłe pokonywanie różnicy poziomów. Kolejny odpoczynek na malowniczym skalistym cyplu o nazwie Stanek (350 m npm) a na nim punkt widokowy a ponad 100 m niżej cofka kolejnego zbiornika zbudowanego na Bobrze – Jeziora Pilchowickiego. Pozostało już tylko 80 min do odjazdu pociągu, którym mamy dostać się do Wlenia gdzie mamy nocleg, więc przyspieszamy kroku. Po godzinie marszu znajdujemy się na największej kamiennej zaporze w Europie (wys.62m) skąd podziwiamy widoki na jezioro i przepiękną wymalowaną jesiennymi barwami dolinę Bobru. Krótki marsz na stację kolejową Pilchowice Zapora i okazuje się, że PKP zrobiło nas w przysłowiowego „wała". Na peronie ogłoszenie następującej treści: „W związku z awarią autobusu szynowego wprowadza się kolejową komunikację zastępczą z pominięciem przystanku Pilchowice Zapora". Zrezygnowani pokonujemy asfaltem 4 km do Pilchowic, skąd po dwugodzinnym oczekiwaniu zabieramy się autobusem PKS do Wlenia. Po rozlokowaniu się w pokojach i obiadokolacji spotykamy się w świetlicy gdzie rozpoczynamy biesiadę przy akompaniamencie naszego gitarzysty Andrzeja, przerywaną zabawnymi konkursami. Drugi dzień wyprawy przywitał nas pięknym słoneczkiem, które jeszcze bardziej podkreśliło barwy jesieni. Udaliśmy się „kolejowym autobusem" do miejscowości Marczów a stamtąd na przemian to lasem to łąkami do miejscowości Dębowy Gaj. Na pewnym odcinku szlak był poprowadzony przez teren olbrzymiego pastwiska. Przejście przez nie było porównywalne z przejściem przez pole minowe a do tego mieliśmy ciągłe towarzystwo mieszkańców tego obiektu. Przed Lwówkiem Śląskim wchodzimy na teren tzw. „Szwajcarii Lwóweckiej". To taka miniaturka skalnego miasta. Po szybkim zwiedzeniu „Najstarszego Polskiego Miasta" i posileniu się zmęczeni ale szczęśliwi z powodu mile spędzonego weekendu udajemy się autokarem do Legnicy.

Z turystycznym pozdrowieniem
Piotr Matczuk

 

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy