Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

skalneGłówny Szlak Sudecki 6 etap. Ze względów organizacyjnych chwilowo musieliśmy pominąć 5 etap Głównego Szlaku Sudeckiego. W związku z tym w piątek skoro świt wyruszyliśmy do Kłodzka. Wykorzystując dwugodzinną przerwę na przesiadkę z bliska przyjrzeliśmy się kłodzkiej starówce oraz górującej nad miastem twierdzy. Niesamowite wrażenie wywarł na nas kamienica z płaskorzeźbą wilka nad portalem z 1927r. Zgodnie z przypowieścią gdy zejdą się trzy siódemki to wilk się wody napije. W nocy z 7 na 8 lipca 1997r ogromna woda wlała się do Kłodzka sięgając do pyska wilka.
 Po krótkim spacerze udało nam się znaleźć busa i w południe dotarliśmy do Wambierzyc. Obejrzeliśmy Renesansowo-barokową Bazylikę i wyruszyliśmy na szlak. Minęliśmy wieś Studzienna i dotarliśmy do Gór Stołowych. Pierwszy odcinek to Skalne Grzyby, efektowne skupisko piaskowcowych skałek. Po kilku godzinach wędrówki znaleźliśmy się w Karłowie, gdzie czekał nas nocleg w ośrodku „Pod Szczelińcem.
 W sobotę wczesnym rankiem, jeszcze przed pójściem na szlak postanowiliśmy wejść na Szczeliniec. Widoki z tamtejszych platform zawsze zapierają dech w piersiach. Przejście przez labirynt skalny również jest niemałą atrakcją.
 Po zejściu z góry ruszyliśmy dalej. Lisim Grzbietem i przez mokradła dotarliśmy do Błędnych Skał. Labirynt Błędnych Skał pokonywaliśmy niejako pod prąd, ale przy minimalnych ustępstwach idących z naprzeciwka przeszło nam to w miarę sprawnie. Mieliśmy sporo szczęścia, gdyż przy wejściu mijaliśmy już naprawdę wielką grupę turystów. Z pewnością piękna pogoda wyciągnęła ich z domu.
 W godzinach popołudniowych dotarliśmy do Kudowy, gdzie na samym początku miasta czekał na nas pensjonat „Wrzos”.
 W niedzielę rano wyruszyliśmy do Dusznik. Pierwsze 2-3 godziny szliśmy w gęstej mgle więc widoki były nieciekawe. Jedyną atrakcja było przejście przez płot na szlaku, ogradzający pastwiska w zasadzie już puste. Kiedy jednak mgła ustąpiła oczom naszym ukazały się naprawdę piękne jesienne widoki.
 Dodatkowa atrakcją okazały się skutki wyrębu drzew leśnych. Na odcinku od skrzyżowania z zielonym szlakiem na zboczu góry Grodczyn zostały usunięte niemal wszystkie drzewa, na których był oznaczony szlak. Sporo czasu zajęło nam odnalezienie zejścia z góry.
 Mimo tych przeciwności udało nam się dotrzeć do wsi Ludowe, a następnie odkryta już przestrzenią do Dusznik. Na tym zakończył się 6 etap wędrówki Głównym Szlakiem Sudeckim.
 W zależności od tego ile będzie czasu następny etap to albo zaległe Góry Sowie, albo odcinek do Długopola.
 
 Do zobaczenia na szlaku
 Krystyna Drozd

 Galeria

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy