Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

8 września rankiem 17 członków Klubu wyruszyło na Jesienne wędrówy Sznurówy. Tym razem dotarliśmy do Suchej Beskidzkiej skąd mieliśmy spenetrować Beskid Mały oraz Beskid Makowski. Zaczęliśmy jednak od samej Suchej Beskidzkiej. Po obejrzeniu zamku suskiego wraz z przyległym parkiem udaliśmy się na posiłek w XVIII wiecznej Karczmie Rzym. Kolejno obejrzeliśmy zabytkowy kościół Nawiedzenia NMP, a w drodze powrotnej drewniane wille dworskie.
Od niedzieli wyruszyliśmy w góry. Przez Lipską Górę i Gołuszkową Górę przeszliśmy do Krzeszowa skąd po krótkim odpoczynku wróciliśmy do Suchej Beskidzkiej. Po drodze mieliśmy okazję podziwiać mijające nas zabytkowe samochody uczestniczące w I Polskim Rajdzie Historycznym zorganizowanym przez Automobilklub Krakowski.
W poniedziałek zdecydowaliśmy się zdobyć Babią Górę. Pomysłów na to przedsięwzięcie było kilka. Podchodziliśmy więc przez przełęcz Brona oraz Percią Akademików. Na Górze zgodnie mimo silnego wiatru podziwialiśmy widoki. Część grupy machała nam rękami z drugiej strony Zawoi. Do Zawoi zeszliśmy również z dwóch stron przez przełęcz Krowiarki oraz przez Małą Babią Górę. Spotkaliśmy się w Kolibie znanej nam z poprzedniej bytności w Zawoi.
We wtorek w dalszym ciągu chodzimy po Beskidzie Małym. Tym razem wyruszamy od Przełęczy Kocierskiej. Poprzez Czarny Groń, Przełęcz na Przykrej schodzimy znów do Krzeszowa, gdzie jak widać zbiegają się wszystkie szlaki z tej strony Beskidu Małego. Po drodze pod Smrekowicą podziwiamy widoki. Kto miał chęci wybrał się dłuższą drogą przez Leskowiec, która to droga również zakończyła się w Krzeszowie. Na obiad dotarliśmy do restauracji „Pełna Chata” w Suchej Beskidzkiej. Znakomita obsługa, smaczne dania, atrakcyjne ceny. Lokal ten można z czystym sumieniem polecić nawet wybrednym turystom. W każdym razie od tego momentu w zasadzie tam się stołowaliśmy.
Po obiedzie odwiedziliśmy jeszcze XIX wieczny cmentarz choleryczny, gdzie w cieniu modrzewi spoczywają szczątki ok. 2000 osób, ofiar epidemii nękających te strony.
W środę miał padać deszcz. W oczekiwaniu na opady część poszła do Zawoi zwiedzając po drodze klasztor Karmelitów Bosych, druga połowa grupy zwiedzała w dalszym ciągu Suchą Beskidzką i kaplicę Konfederacką na górze Jasień. Deszcz spadł dopiero wieczorem. Padało całą noc i cały czwartek. W związku z powyższym zrobiliśmy zakupy i wieczorem wspólnymi siłami przygotowaliśmy znakomite grillowane kieszonki warzywne.
Na szczęście piątek był już całkiem pogodny. Trzeba było odrobić zaległości turystyczne. Tym razem przez Makową Górę udaliśmy się na Groń Jana Pawła II. Tam w schronisku „Leskowiec” próbowaliśmy znakomitych naleśników i czerwonym szlakiem zeszliśmy (a jakżeby inaczej) do Krzeszowa. Po drodze spotkaliśmy stado bardzo ciekawego kudłatego bydła rogatego, które też się nami zainteresowało.
W sobotę nadszedł czas powrotu do domu. Po drodze zatrzymaliśmy się w Wadowicach, gdzie zaopatrzyliśmy się w tradycyjne kremówki i wczesnym popołudniem dotarliśmy do Legnicy.

I to by było na tyle.
Z turystycznym pozdrowieniem
Krystyna Drozd

Galeria

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy