Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

I Wędrówka Głównym Szlakiem Sudeckim  Świeradów Zdrój – Szklarska Poręba 6-7.08.2011 r.  W czasie lipcowego wylegiwania się na plaży nad Bałtykiem zakiełkował nam pomysł, aby przejść Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza. Jednorazowo wymagałoby to sporo czasu, ale od czegoś trzeba zacząć. Na pierwszy etap wyznaczyliśmy trasę od Świeradowa do Szklarskiej Poręby. Okazało się, że mimo braku wcześniejszych zapowiedzi znalazło się aż 16 chętnych do wyprawy. Na taką grupę warto już było wynająć busa. Około godziny 10.00 już staliśmy w centrum Świeradowa. Pierwszą trudnością do pokonania okazała się blokada miasta w związku z Bike Maratonem, ale mimo to około południa dotarliśmy do schroniska „Na Stogu Izerskim” gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg.  Czasu było sporo, więc po zakwaterowaniu grupa udała się na czeską stronę na wycieczkę na Smrk. Gdy dotarliśmy pod wieżę widokową sprawdziły się czarne przepowiednie o deszczu. Na szczęście w dolnej części wieży było spore pomieszczenie, gdzie można się było schronić. Wewnątrz spotkaliśmy kilkuosobową grupę czeskich rowerzystów, którzy to miejsce wybrali na uświetnienie 55 urodzin swojego kolegi. W tej sytuacji odśpiewaliśmy na cześć jubilata gromkie „sto lat” i zrobiła się bardzo sympatyczna atmosfera.  Po powrocie do schroniska mieliśmy jeszcze jedne urodziny, które to świętował nasz kolega Piotrek Matczuk. W świątecznych nastrojach spędziliśmy miły wieczór.  W niedzielę od rana miotały nami mieszane uczucia. Padał deszcz. Byliśmy wprawdzie na to przygotowani, ale jednak nie było to miłe. Mimo przeciwności pogodowych wyruszyliśmy na trasę. Pogoda widząc, że nie ma na nas mocnych dała sobie spokój i wkrótce się przejaśniło. Ruszyliśmy czerwonym szlakiem. Od Polany Izerskiej teren był nieco błotnisty zwłaszcza po ostatnich opadach, ale pokonaliśmy go bez problemów. Na kolejnym odcinku podziwialiśmy piękne widoki z Sinych Skałek. Po pewnym czasie ukazała nam się drewniana wiata skąd prowadziła ścieżka na Wysoką Kopę (1126 m n.p.m.). W związku z tym, że to najwyższy szczyt Gór Izerskich, warto było zejść ze szlaku aby zaznaczyć i tam swoją obecność.  Teraz przed nami był już tylko Wysoki Kamień. I tu pogoda znowu zaczęła pokazywać na co ją stać. Ostatnią godzinę przed szczytem pokonywaliśmy w siąpiącym deszczu. Na szczęście na Wysokim Kamieniu w schronisku można było uraczyć się gorącą kawą i herbatą oraz znakomitą szarlotką. Potem już tylko zejście do Szklarskiej Poręby i Góry Izerskie już są za nami. Pierwsze 24 kilometry już zrobione. Ciąg dalszy nastąpi.
 
 
  Do zobaczenia na szlaku !!!
 Zbigniew Celoch
  Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy