Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Główny Szlak Sudecki – 2 etap Szklarska Poręba – Karpacz 15-16.10.2011 r. Skoro się powiedziało A przyszedł czas na B. W sobotę 15 października na dworcu PKS w Legnicy o godzinie 7:30 spotkało się 24 osoby, z czego 7 to dzieci i młodzież. Zaczęło się źle. Autobus miał 1 godzinę spóźnienia. Za to potem było już tylko lepiej. Pogoda jak na połowę października zapowiadała się wspaniale. Dużo pogodnego nieba i słońca, temperatura powyżej zera. W Szklarskiej Porębie znaleźliśmy się o 11: 30 i wyruszyliśmy na trasę. Jak się okazało pogoda wywabiła wielu ludzi z domu i na szlaku było raczej gęsto. Pierwszy punkt to najwyższy w polskich Karkonoszach Wodospad Kamieńczyka (27 m) i czas na pierwsze śniadanie. Wzmocnieni na ciele ruszamy dalej. Z tyłu zaczynają się piękne widoki na Kotlinę Jeleniogórską więc co jakiś czas zatrzymujemy się spoglądając za siebie. Po jakimś czasie naszym oczom ukazuje się już z przodu schronisko „Na Hali Szrenickiej” (660 m n.p.m.). Pora na kolejny postój. W bufecie straszliwy tłok. Siedzimy więc na zewnątrz,i podziwiamy widoki i śliczne formy lodowe na spadku potoku przepływającego przez Halę. Po krótkim wypoczynku ruszamy dalej. Kilku śmiałków zdobywa po drodze Łabski Szczyt (1472 m n.p.m.) i dochodzimy do przekaźnika TV na Śnieżnych Kotłach na wysokości 1490 m n.p.m. W dole ukazują się nam dwa pięknie oszronione Śnieżne Kotły. Ich widok i surowość zapiera dech w piersiach. Po krótkim postoju czas na ostatni etap naszej wędrówki w dniu dzisiejszym, do schroniska „Odrodzenie” na Przełęczy Karkonoskiej (1235 m n.p.m.), gdzie mamy zaplanowany nocleg. Po drodze cały czas podziwiamy piękne widoki na polskie i czeskie Karkonosze i ukazującą się Śnieżkę. Mijamy spalone czeskie schronisko „Petrowa Bouda” i spokojnie ok. godz. 18 dochodzimy do celu.  Schronisko „Odrodzenie” to duży obiekt na 120 miejsc. Nie jesteśmy jedynymi gośćmi. Schronisko ma nadkomplet. Na podłodze nocuje przynajmniej 20 osób. Dobrze że zarezerwowaliśmy wcześniej noclegi. Mimo tłoku atmosfera jest naprawdę wspaniała. Schronisko w ogóle oceniać należy bardzo wysoko. Czyste pokoje, wspaniała kuchnia, umiarkowane ceny, życzliwość obsługi. Można polecać każdemu.  Wieczorem tradycyjna impreza integracyjna, jednak ze względu na nocujących na podłodze musimy ją zakończyć przed 23:00. Rano wyruszamy na trasę. Wcześniej sesja zdjęciowa na tle schroniska i na tle gór, krótkie omówienie trasy przez kolegę Lecha Blajcherta i w drogę. Mijamy Mały Szyszak i po godzinie zatrzymujemy się przy grupie skał Słonecznik (1432 m n.p.m.). Następnie mijamy Kocioł Wielkiego Stawu i Kocioł Małego Stawu gdzie podziwiamy z góry chyba najpiękniejsze schronisko w Sudetach, „Samotnię”. Wreszcie ‘na Przełęczy pod Śnieżką” wita nas schronisko „Dom Śląski”. Tu zatrzymujemy się na dłużej, gdyż grupa śmiałków udaje się tym razem na Śnieżkę (1602 m n.p.m.).  Schodzimy w dół do Kotła Łomniczki. Szlak jest w tygodniu zamknięty, gdyż trwa jego remont ale w weekend można tamtędy przejść. Mijamy symboliczny cmentarz poświęcony „Ofiarom Gór”, gdzie zatrzymujemy się na chwilę zadumy. Mijamy wodospad Łomniczki i dochodzimy do schroniska „Nad Łomniczką. Bardzo sympatyczny choć zaniedbany obiekt.  Ostatni odcinek to droga do Karpacza i przystanku PKS „Biały Jar”. Ponieważ mamy jeszcze trochę czasu zjadamy późny obiad i pakujemy się do autobusu do Legnicy. Myśleliśmy, że podobnie jak wczoraj rano będziemy niemal jedynymi pasażerami jednak po drodze autobus wypełnia się i do Legnicy zajeżdża pełen. Jest godzina 21:15. Rozstajemy się, bo rano czas do pracy i do szkoły. Uczestnicy wyprawy wydają się być zadowoleni mimo zmęczenia. Już myślimy o kolejnym etapie szlaku M. Orłowicza.
 
 
     Z turystycznym pozdrowieniem
     Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy