Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Kamieniec Ząbkowicki 3.03.2018 r. W mroźny marcowy poranek  grupa 20 śmiałków wyruszyła na kolejną wyprawę. Podróż rozpoczęliśmy na stacji PKP w Legnicy oraz na przystanku Legnica Piekary skąd szynobusem Kolei Dolnośląskich wyruszyliśmy do Kamieńca Ząbkowickiego.

Już po wyjściu z pociągu na Stacji w Kamieńcu Ząbkowickim można się mocno zdziwić ponieważ malutki Kamieniec Ząbkowicki posiada dworzec i perony których nie powstydziłoby się niejedno duże miasto. Obecnie większość z tych obiektów jest zamknięta i powoli niszczeje ale nadal robi wrażenie. Można z stąd dojechać do Legnicy, Wrocławia i Międzylesia.

Po wyjściu z dworca udaliśmy się szlakiem niebieskim przez rozległy park przypałacowy w kierunku pałacu Marianny Orańskiej. Park powstał w stylu romantycznym z malowniczymi formacjami skalnymi, sadzawkami i wodospadami. Obecnie wszystkie te obiekty są w ruinie.  Zaraz po wejściu do parku napotkamy zrujnowane budowlę w kształcie greckiej świątyni będącą mauzoleum rodowym Hohenzollernów. Teren wokół niej został ogrodzony, a samo mauzoleum jest w tej chwili remontowane. My udajemy się dalej parkowymi alejkami w kierunku pałacu mijając po drodze ruiny innych budowli parkowych. W pewnym momencie drogę zagrodził nam wysoki płot i zamknięta brama. Okazało się, że gmina ogradzając szczyt wzgórza na którym znajduje się pałac zagrodziła również szlak turystyczny. Ścieżką wzdłuż płotu zeszliśmy w okolice Centrum Informacji Turystycznej która znajduje się w byłym kościele w którym można zakupić bilety wstępu do pałacu. .Ponieważ mieliśmy jeszcze chwilę czasu do wejścia na pałac udaliśmy się w stronę barokowego pocysterskiego kościoła. Niestety okazało się, że kościół był zamknięty. Zwiedzanie obiektu możliwe jest  jedynie na 10 minut przed mszą. Msze odbywają się trzy razy dziennie a w innym przypadku należy kontaktować się z proboszczem. Myśmy proboszcza fatygować nie chcieli więc obejrzeliśmy obiekt z zewnątrz. Obok znajduje się jedyne zachowane skrzydło dawnego klasztoru w którym obecnie znajduje się archiwum państwowe, zabytkowy mostek oraz figura Św. Jana Nepomucena. Ponieważ zbliżała się godzina na którą mieliśmy wykupione bilety udaliśmy się w kierunku pałacu.

Obiekt z zewnątrz robi duże wrażenie i przypomina bardziej bajkowy zamek niż pałac. Do jego budowy zastosowano cegły glazurowane dzięki czemu przy dobrej pogodzie mury lśnią w słońcu. Obiekt wzniesiono na planie prostokąta flankowanego przez cztery wieże. Wejście dla turystów znajduje się w części w której kiedyś znajdowała się pałacowa winiarnia. Stamtąd po schodach udajemy się do części która kiedyś była stajnią. Zachowały się w niej oryginalne marmurowe żłoby. Kiedyś były w niej również kryształowe lustra. W pomieszczeniu tym znajdują się też wykonane z powietrza fotografie pałacu, Kamieńca o raz okolic kościoła. Następnie udaliśmy się przez coś w rodzaju dziedzińca do części reprezentacyjnej pałacu po drodze mijając ładną studnię pałacową. Co ciekawe droga prowadziła dalej przez okno. Przez to samo okno wchodziła właścicielka pałacu która popadła w niełaskę z powodu skandalu obyczajowego. Marianna Orańska była osobą nietuzinkową a jej niezwykłą historię poznajemy podczas zwiedzania pałacu. W pomieszczeniach które mijamy nie zachowało się prawie nic z oryginalnego wyposażenia. Nie dziwi to w cale ponieważ pałac w 1945r został najpierw ograbiony przez Rosjan którzy następnie dwukrotnie go podpalili. Za drugim razem skutecznie. To co zostało poszło do odbudowy Warszawy (marmury) lub zostało rozgrabione przez okoliczną ludność lub zniszczone przez wandali. W jednym z pomieszczeń możemy obejrzeć marmurową wannę która posiadała  coś w rodzaju jacuzzi. W innych pomieszczeniach eksponowane są oryginalne fotografie wnętrz zamkowych, portrety rodzinne, nieliczne zachowane elementy wyposażenia pałacu oraz trochę multimediów. Na piętrze znajdują się dwie zrujnowane reprezentacyjne sale. Sala balowa posiadająca duży  taras (kiedyś pokryty marmurem) z widokiem na Kamieniec i Góry Bardzkie (niestety ze względu na pogodę gór nie było widać) oraz sala jadalna z widokiem na park. W Sali balowej zachowały się częściowo oryginalne malowidła. Można obejrzeć również kaplicę pałacową również będącą w ruinie. Na terenie pałacu na dziedzińcach wewnętrznych i tarasach znajduje się kilka fontann z których jedna jest uruchamiana w sezonie letnim. Fontanna ma 30 m i jest najwyższą fontanną na Dolnym Śląsku i trzecią w Polsce. Pałac opuszczamy idąc w dół tarasami zamkowymi aż do drogi która prowadzi z powrotem do Centrum Informacji Turystycznej. Trochę głodni i zziębnięci ruszyliśmy na poszukiwanie jakiegoś miejscowego lokalu. Ciepły kącik znaleźliśmy w restauracji „Zamkowa” gdzie przy dobrym jedzeniu i piwie integrowaliśmy się do czasu gdy  zaczął zbliżać się czas odjazdu pociągu. Udaliśmy się w stronę stacji kolejowej skąd pociągiem Kolei Dolnośląskich przez Wrocław wróciliśmy do Legnicy.

            Do zobaczenia na następnej wycieczce.

                        Z turystyczny pozdrowieniem.

                                                                       Dariusz Droździel

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy