Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

DSC 3982Korona Sudetów Zábřežská vrchovina – Lázek; Hanušovická vrchovina – Jeřáb

                Tym razem na zdobywanie Korony Sudetów przeznaczyliśmy dwa dni. W sobotę 14 października w sile 24 osób wyruszyliśmy pociągiem do Kłodzka. Stamtąd wynajętym autobusem  dojechaliśmy na przedmieścia Lanškroun i wyruszyliśmy na szlak. Idąc przez las za zielonymi znakami i zbierając grzyby osiągnęliśmy nasz główny cel czyli Lázek. Nad szczytem góruje bardzo ładna wieża przy schronisku. Niestety obydwa obiekty nie są udostępnione dla turystów przynajmniej o tej porze roku. Przy schronisku powiewa czeska flaga więc obiekt wygląda na zagospodarowany.

Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia i po małej przerwie schodzimy w dół w kierunku wsi Cotkytle, a następnie do miasteczka Štíty. Tam już czeka nasz autobus, który wiezie nas do Międzylesia gdzie w zajeździe „Sukiennice” czeka na nas posiłek i nocleg.

W niedzielę po śniadaniu znów wracamy na czeską stronę tym razem do miejscowości Malá Morava. Zielonym szlakiem podchodzimy do kaplicy Świętej Trójcy. Tam owszem jest niewielki bar, ale znowu po sezonie i nieczynny. Można za to skorzystać z ławek i wiaty. Niebieskim szlakiem kierujemy się na Jeřab główny cel naszej wędrówki. Na szczycie pamiątkowa książka, szkoda że nie umieszczają w skrzynce pieczątek. Nie ma tam żadnych widoków więc schodzimy w dół mijając po drodze źródła Cichej Orlicy. Po drodze na słonecznej polance robimy małą przerwę z widokiem na góry, które pięknie wyglądają w jesiennym słońcu.

Kolejnym punktem na naszej trasie jest wieża widokowa na górze Val. Z niej roztacza się widok na okolicę oraz na klasztor i kościół na Kopečku. Idziemy więc w kierunku klasztoru, który jest miejscem pielgrzymek więc ludzi jest tam sporo. Od klasztoru schodzimy piękną aleją przy której stoją kapliczki drogi krzyżowej, niestety pozamykane. W ten sposób docieramy do miasta Králíky skąd nasz autobus odwozi nas do Kłodzka. Jeszcze tylko obiad, dotarcie do stacji Kłodzko Główne i wyruszamy do Legnicy. Po drodze w Jaworze zmiana pociągu, ale to już drobiazg. Około 22.00 jesteśmy w domu.

Przez obydwa dni wędrówkę umilało nam piękne słońce. Typowa złota polska jesień. Ciekawe czy na następnej wyprawie pogoda też się postara. Już dziś zapraszam na Ślężę za trzy tygodnie. Do zobaczenia na szlaku.

                                                                                                              Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy