Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

ks07201660Korona Sudetów Góry Jastrzębie – Žaltman 16.07.2016 W maju, kiedy zbliżał się do końca Szlak Zamków Piastowskich, w wyniku małego nieformalnego referendum zapadła decyzja, że zaczniemy zdobywać Koronę Sudetów. Na pierwszy ogień poszły Góry Jastrzębie wraz z ich najwyższym szczytem Žaltman (739 m n.p.m.). I tak wczesnym rankiem na miejscu zbiórki pod Lidlem stawiło się 35 osób z czego 4 osoby to młodzież szkolna. Wyruszyliśmy nietypowo dwoma busami do Sędzisławia skąd odjeżdżał pociąg do Trutnova uruchomiony na weekendy w okresie letnim.

W Trutnovie mała przesiadka, która w Czechach nie stanowi żadnego problemu i wysiadamy na stacji Petřikovice gdzie wchodzimy na zielony szlak. Na początek ścieżka wiedzie stromo pod górkę, ale gdy nabieramy trochę wysokości teren się wypłaszcza. Napotykamy bunkry z okresu wojny, które wzbudzają spore zainteresowanie męskiej części wycieczki. Kolejno docieramy do nowej wieży widokowej Markoušovický hřeben i tu już zainteresowanie widokami ogarnia całą grupę. Za chwilę wita nas schronisko Jastřebi bouda, gdzie przybijamy sobie pieczątki w nowych książeczkach Korony Sudetów, aby udokumentować zdobycie szczytu Žaltman, od którego dzieli nas już tylko kilkaset metrów. I tak dochodzimy do małego rozdroża gdzie odbija ścieżka na szczyt. Na szczycie kolejna wieża, z której widoki nie są aż takie jak poprzednio gdyż wieża jest skryta między drzewami, ale jednak można obejrzeć okolice. Następnie schodzimy do miejscowości Malė Svatoňovice idąc częściowo wzdłuż drogi krzyżowej. Jest już trochę za późno na zwiedzanie tamtejszego muzeum więc odjeżdżamy do Trutnova. Wiele sobie obiecywaliśmy po tamtejszej golonce na desce, jednak najwyraźniej zmienili się gospodarze lokalu w którym kiedyś gościliśmy, a wraz z nimi oferta gastronomiczna. Poprzestaliśmy więc na posiłku tradycyjnym. Jeszcze trochę czasu na zwiedzanie Trutnova i wracamy do Legnicy w taki sam sposób jak z niej wyjechaliśmy, czyli najpierw pociąg, a później busy.

Następny szczyt to Lauche w Górach Łużyckich, a więc do zobaczenia na szlaku.
Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy