Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

szzp0720160178 Na ostatnią imprezę z cyklu „Szlak Zamków Piastowskich” zgłosiło się 30 osób w tym 3 dzieci. Od rana robi się upalnie. Dojeżdżamy do Lubiechowa i opuszczamy autokar. Kierujemy się szlakiem stopniowo pod górę, by po ok 45 min marszu dotrzeć do Rezerwatu geologiczno-leśnego „Jeziorko Daisy”. Główną atrakcją turystyczną rezerwatu stanowi Jezioro Zielone potocznie nazywane Jeziorko Daisy. Jest to zalane wyrobisko kamieniołomu, powstałe w 1870 roku po eksploatacji dewońskich wapieni rafowych. Nazwa jeziorka pochodzi od księżnej Daisy von Pless, ostatniej właścicielki Książa, która szczególnie upodobała sobie to miejsce.

Zaadaptowała również jeden z wapienników na basztę i urządziła tam izbę myśliwych. Dzisiaj obiekt ten jest w ruinie. Po odpoczynku ruszamy dalej, lasami i łąkami mijając wsie Pogorzała z ładnie wyeksponowanym krzyżem pokutnym, Modliszów oraz położoną w środku lasu osadę Złoty Las z hotelem i restauracją o tej samej nazwie w której serwują zimnego lanego „Krkonosa”. Ostatni odcinek ze Złotego Lasu jest najbardziej mozolny, nie dość że pod górę to jeszcze duchota. Ale nabieramy tempa bo słychać odgłosy zbliżającej się burzy. Do Zamku Grodno docieramy na czas. W pierwszej kolejności na dziedzińcu dolnego zamku robimy krótkie podsumowanie cyklu przejść „Szlakiem Zamków Piastowskich”, następnie rozgrywamy konkurs dotyczący w/w szlaku. Wręczone zostają również certyfikaty za przejście całego szlaku. W końcu przyszła pora żeby uzupełnić spalone marszem kalorie. Po pysznym obiedzie, któremu towarzyszyła nawałnica, ruszamy na zwiedzanie muzeum zamkowego. Wchodzimy również na zamkową wieże z której roztaczają się przepiękne widoki na Jezioro Bystrzyckie oraz okoliczne pasma górskie. Aktualnie Zamek Grodno jest pod zarządem Gminy Walim, która prowadzi prace restauratorskie. Po zwiedzeniu zamku ruszamy do autokaru i wracamy do Legnicy.

Do zobaczenia na kolejnej imprezie!

Z turystycznym pozdrowieniem!
Piotr Matczuk

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy