Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

szlak8 201505Na kolejny etap Głównego Szlaku Sudeckiego wyruszyło 9 osób. Jeszcze przed świtem wyruszyliśmy pociągiem do Kłodzka, a następnie autobusem do Długopola. Z przystanku autobusowego podeszliśmy do stacji kolejowej gdzie skończyliśmy poprzedni etap. W związku z remontem pociągi nie jeździły więc mogliśmy spokojnie obejrzeć tunel kolejowy. Następnie wróciliśmy na szlak i udaliśmy się w kierunku Wilkanowa. Po zrobieniu małej pętli okazało się, że jesteśmy z drugiej strony tunelu z ładnym widokiem na Długopole.

Po małym odpoczynku wyruszyliśmy w kierunku Iglicznej gdzie w tamtejszym schronisku mieliśmy zarezerwowany nocleg.
Schronisko na Iglicznej obok Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej to bardzo miły i gościnny obiekt. Czysto, ciepło i znakomita kuchnia. Gospodarze sympatyczni, widoki piękne, a podejście średnio męczące. Można polecić każdemu turyście.
Rano, po znakomitym śniadanku wyruszyliśmy dalej. Pierwszy przystanek to Wodospad Wilczki, jeden z najwyższych w Karkonoszach. Wokół wodospadu zrobiono kilka platform widokowych, a i z mostku można podziwiać go z góry. Wszystko to w odróżnieniu od Kamieńczyka za darmo.
Następnie po przejściu Międzygórza skierowaliśmy się w stronę schroniska „Na Śnieżniku”. Podejście było miejscami męczące ale panoramy z licznych punktów widokowych wynagradzały nam wszystko. Oglądaniu widoków sprzyjała piękna pogoda, bo jak wiadomo dobrym ludziom zawsze słoneczko świeci.
Po dojściu do schroniska nie wszyscy mieli ochotę na wejście na Śnieżnik, ale warto było gdyż widoki były wspaniałe.
W schronisku wielki tłok. Turyści korzystając z pięknej pogody masowo wyruszali na szlak. Na szczęście wieczorem pozostali tylko nocujący chociaż i ich był komplet, czyli min. 58 osób. Warunki turystyczne więc nie będę się nad nimi rozwodzić.
W nocy zmieniliśmy czas z letniego na środkowoeuropejski i rano wyruszyliśmy dalej. Za oknami była gęsta mgła, całe szczęście że Śnieżnik zrobiliśmy wcześniej, bo niektórzy turyści wybierali się rano, ale niewiele z tego nie mieli. Mgła utrzymywała się dość długo, ale już na Czarnej Górze było przejrzyście. Dalej szliśmy w kierunku Lądka. Tereny to oddalone od cywilizacji, tak że przystanki były tylko w lesie. Jesteśmy już na 330 kilometrze Głównego Szlaku Sudeckiego. W Lądku zjedliśmy obiad i busem do Kłodzka, a następnie pociągiem wróciliśmy do Legnicy. Pociąg spóźnił się tylko 20 minut. Następny odcinek to już w przyszłym roku.
                                                                                                                 Do zobaczenia na szlaku
                                                                                                                      Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy