Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

dookola201401Sobota 11 październik godz. 6:20, jeszcze ciemno. Spotykamy się na „dworcu” legnickiego PKS w sile 10 osób w tym 2 dzieci. Trasa tego najdłuższego etapu prowadzi z Kochlic do Jaśkowic Legnickich. Z autobusu wysiadamy w Kochlicach i pierwsze pół godziny poruszamy się przez las przy budzącym się leniwie do życia dniu. Dochodzimy do Raszówki i jest już jasno aczkolwiek mgła nie pozwala przebić się słońcu. Raszówka jest zadbaną, dużą, śródleśną wsią w powiecie lubińskim, wyposażoną we wszelkie udogodnienia aby jej mieszkańcom żyło się dobrze. Jest duża szkoła, biblioteka, ośrodek kultury, ośrodek zdrowia.

 

Tuż przed II-gą Wojną Światową na potrzeby Wehrmachtu w lesie koło  stacji kolejowej, Niemcy zlokalizowali na powierzchni około 24 ha bazę paliwową i zaplecze magazynowe części zapasowych do samolotów i innego sprzętu wojskowego, do których doprowadzona została bocznica kolejowa. Paliwo było magazynowane w zbiornikach napowietrznych o pojemności 60 tys. litrów (12 sztuk). Obiekty magazynowe wielokondygnacyjne z częścią podziemną i naziemną były wyposażone w rampy za i wyładowcze oraz w windy. Budowa tych obiektów była prowadzona również podczas wojny. Po wojnie obiekty wraz z zapleczem mieszkaniowym odległym ok. 1 km od bazy przejęli Rosjanie. Baza paliwowa zostaje rozbudowana na powierzchni 65 ha. Na powiększonej powierzchni zlokalizowano zbiorniki podziemne (cysterny) o różnej pojemności w liczbie 635 sztuk. W 1956 roku część obiektów mieszkaniowych (poza bazą) zostaje przekazana stronie Polskiej. Baza wraz z pozostałymi obiektami mieszkaniowymi użytkowana była przez Rosjan do 1 września 1993 roku.

Z Raszówki podążamy dalej przez obszary leśne do miejscowości Mała Raszowa, gdzie robimy pierwszy, krótki odpoczynek. Ruszamy w dalszą trasę i w otoczeniu kompleksu stawów hodowlanych, docieramy do wsi Buczynka. Tam napotykamy na ładnie utrzymane miejsce odpoczynku i robimy dłuższą przerwę na śniadanko. Mgła opadła a my ruszamy w kierunku Szczytnik nad Kaczawą, które są znane z piaskowni oraz z dużej ilości gniazd bocianich, a jest ich 18. Po  krótkim odpoczynku, już w pełnym słońcu ruszamy w dalszą drogę przez Bieniowice i Szczytniki Małe do Kunic. Tam 30 min postoju w restauracji przy zimnym piwku i pokonujemy ostatni odcinek drogi do Jaśkowic Legnickich. Początkowo fajnym duktem okrążającym od wschodu Jezioro Kunickie a potem „niefajnym” długim odcinkiem asfaltowej szosy, by przed Jaśkowicami znowu skręcić w polną drogę okrążającą od zachodu Jezioro Jaśkowickie. Do Jaśkowic docieramy na 5 min przed odjazdem pociągu do Legnicy.

 Według przewodnika powinniśmy przejść dzisiaj odcinek o długości 26 km. Natomiast pomiar z urządzeń nawigacyjnych pokazał, że przeszliśmy 32 km.

Z turystycznym pozdrowieniem !!!

Piotr Matczuk

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy