Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Noc Świętojańska w Kunicach 22.06.2011 r. 22 czerwca o godz. 19.00 na terenie Ośrodka Sportowo – Wypoczynkowego „Posejdon” w Kunicach stawili się miłośnicy dobrej zabawy, by po raz pierwszy świętować Noc Świętojańską. Zabawa rozpoczęła się jak przystało na tę magiczną noc od wicia wianków. Muszę tu szczególnie podziękować Marii i Lechowi Blajchert, którzy już od samego rana jeździli po okolicznych łąkach w poszukiwaniu kwiatów. Było więc wszystko co potrzebne: kwiaty, paprocie, świeczki i wiele, wiele rąk do pracy. Wszystkie wianki były naprawdę przepiękne. Wielkie wyrazy uznania dla rodziny Skulimowskich, Celochów i Drozdów, którzy już na imprezę przyjechali z pięknymi wiankami. Kiedy wianki były już uplecione przyszedł czas na rozruszanie kości i kilka szybkich, (bo już z oddali słychać było bicie piorunów), konkursów pod hasłem: Panie kontra Panowie. Początkowo Panowie prowadzili, ale ostatecznie udało się doprowadzić do w pełni zasłużonego remisu. Po raz kolejny sprawdziła się stara dewiza, że nie tylko siła mięśni się liczy ale również strategia i solidarność, bo w przeciąganiu liny brały udział chyba wszystkie kobitki z okolicy J Niestety dobrą zabawę na powietrzu popsuł deszcz, który intensywnie padał przez cały wieczór. Jedyną zaletą tej ulewy był fakt, iż cała wiata wypełniona była po brzegi, przez co śpiew Karaoke na 60 gardeł był naprawdę imponujący. Szczególne uznanie należą się dwóm młodym wokalistkom Małgosi Matczuk i Dominice Kędziak. Naszym śpiewem udało się w końcu przegonić deszczowe chmury i kiedy było już ciemno nadszedł czas na puszczanie wianków. Myślę, że każdy z obecnych przyzna, iż wianki, w ciemności robiły naprawdę niesamowite wrażenie. Korzystając z dłuższej chwili bez deszczu wszyscy wypuścili światełko do nieba, tzw. „lampiony szczęścia”. I faktycznie obserwując lot lampionów nad żaglówkami, trzeba przyznać że co niektórzy naprawdę mieli szczęście. Tuż po północy jako pierwszy życzenia wszystkim ojcom złożył kol. Marek Szydłowski i przeprowadził konkurs na najlepszego i najbardziej doświadczonego ojca. Tatusiowie musieli wykazać się umiejętnością zabawienia małego dziecka, poprzez nadmuchanie balonika, oraz dziecka dorosłego poprzez picie piwa przez słomkę o długości 1,5 m. Ostatecznie w piciu piwa bezkonkurencyjny okazał się Tomek Skulimowski i zyskał miano Super Taty. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale we wiacie udało się również wydzielić parkiet do tańczenia, i przy świetnej polskiej składance autorstwa Piotrka Matczuka towarzystwo bawiło się prawie do godziny 2 w nocy.
 
 Jak przystało  na  Noc  Świętojańską był ogień, wianki, duuużo wody, 
 tej w jeziorze i tej z nieba i bardzo dobra zabawa.
 W imprezie brały udział 62 osoby.
  
 Z turystycznym pozdrowieniem
 Kol. Marta Szydłowska
 P.S. Dziękuję za pomoc w zorganizowaniu imprezy mojemu kochanemu mężowi Markowi Szydłowskiemu, Marii i Lechowi Blajchert, Piotrkowi Matczuk, Krzysztofowi Król a w szczególności WSZYSTKIM UCZESTNIKOM, którzy mimo wielu przeciwności zachowali do końca bardzo dobry humor.   

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy