Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

100 5012Dolina Baryczy. W poświąteczny piątek 16.08.2013 prosto po pracy na ciągle remontowanym dworcu PKP stawiło się 15 osób (w tym dwójka dzieci) gotowych do wyjazdu w Dolinę Baryczy. Droga do Milicza chociaż niezbyt długa zajęła nam aż 4 godziny, co razem z dojściem spowodowało, że w schronisku szkolnym stawiliśmy się dopiero około godziny 20. W sobotę od rana wyruszyliśmy wzdłuż Baryczy, aby obejrzeć największy w Europie kompleks stawów rybnych i rezerwat ptactwa wodnego „Stawy Milickie". Po drodze mijamy i pozdrawiamy kajakarzy płynących Baryczą.

Niestety gościnna ziemia milicka jest bardziej przygotowana na rowerzystów i kajakarzy niż na turystów pieszych i szlak niebieski do Nowego Grodziska wałem przeciwpowodziowym okazał się nie lada wyzwaniem. Na szczęście była to tylko część trasy. Później idąc pomiędzy stawami z przyjemnością oglądaliśmy ptactwo wodne i malownicze kępy na wodzie.
Degustację dań z karpia przeprowadziliśmy w gościnnej restauracji „W Starym Młynie" w Niesułowicach umiejscowionej w dawnym młynie parowym.
Wracając do schroniska mijamy bardzo ciekawy kościół pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli. Jest to osiemnastowieczny Kościół Łaski obecnie katolicki. Niestety jak stało się to już chyba regułą, kościół jest zamknięty. Podziwiamy więc go tylko z zewnątrz.
Część grupy zdecydowała się zamiast iść nad stawy obejrzeć Ostoję koników polskich. Szczęście im dopisało. Spotkali koniki i nawet nawiązali z nimi bezpośredni kontakt, co podobno nie jest regułą, gdyż koniki żyją tam na wolności na rozległym terenie.
W niedzielę spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy w stronę Wierzchowic. Po drodze mijamy nieczynną stację kolejki wąskotorowej Milicz Zamek. Linia kolejowa została rozebrana, tylko na stacji stoi mały skład kolejowy na pamiątkę dawnej świetności. Od tego miejsca kawałek naszej trasy biegnie po dawnym torowisku tej właśnie kolejki. Po pewnym czasie wchodzimy do lasu. Tym razem szlak przez las okazał się dużo bardziej przyjazny, ale nie byliśmy pewni czy można go przejść w całości gdyż rolnikom zdarza się tu stawiać ogrodzenia nie licząc się z oznakowaniem tras więc część trasy przeszliśmy szosą.
W Wierzchowicach w parku w maju 2013r uruchomiona została Krośnicka Kolej Wąskotorowa. Z przyjemnością skorzystaliśmy z okazji, aby się nią przejechać. Na razie trasa nie jest zbyt długa bo tylko 3 km, ale za to przejazd obejmuje 2 okrążenia. Po drodze jest kilka uroczych stacyjek. W przyszłości planowana jest rozbudowa linii kolejowej.
Po przejażdżce kolejką udajemy się już na normalną stację kolejowa PKP w Krośnicach, gdzie oczekujemy na pociąg do Wrocławia a następnie do Legnicy. Już nocą docieramy do domu.
Jako że każda nasza wyprawa pozostawia tylko i wyłącznie miłe wspomnienia z niecierpliwością oczekujemy na następną.

Do zobaczenia.

Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy