Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Ząbkowice Śląskie – 12.01.2013 r.Pobudka o 5 rano. O 6-tej odjazd pociągu. Grupa w sile 31 osób, w tym 7 dzieci wyrusza na kolejną wyprawę do Ząbkowic Śląskich. Ząbkowice są niewielkim 16 tysięcznym miasteczkiem powstałym w XIII wieku na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych z Wrocławia do Pragi oraz z Nysy do Świdnicy znanym z wielu zabytków.

Już o 8:40 wysiadamy na dworcu w Ząbkowicach i po krótkiej odprawie, kierujemy się do rynku. Idziemy obok budynku Poczty i pomnika Pamięci. Grupę prowadzi Ania Matczuk.
W rynku podziwiamy piękny neogotycki budynek Ratusza zbudowany w XIX wieku, z wieżą zegarową, kamiennymi herbami, girlandami i innymi kamiennymi ozdobami. Ania opowiada smutną legendę o kacie Pohlu i Reginie.
Z rynku idziemy do Krzywej Wieży wybudowanej prawdopodobnie około XIV wieku jako część murów obronnych miasta. Przy wysokości 34 metrów wieża odchyla się od pionu o ponad 2 metry. Wchodzimy na jej szczyt, z którego rozlega się przepiękny widok na Góry: Sowie, Bardzkie, Złote. Podobno przy ładniejszej pogodzie widać z niej: Ślężę, Masyw Śnieżnika, a nawet Jeseniki. Pogoda jest jednak na tyle dobra, że widzimy wyraźnie Forty w Srebrnej Górze oraz pałac w Kamieńcu Ząbkowickim.
Kolejnym etapem wycieczki jest zwiedzanie najstarszego budynku mieszkalnego Ząbkowic, zwanego Dworem Rycerza Kauffunga, w którym obecnie mieści się Izba Pamiątek Regionalnych. W kilku salach wystawowych prezentowane są głównie sprzęty gospodarstwa domowego, które wielu z Nas pamięta z dzieciństwa i uświadamia Nam jak bardzo zmienił się świat w ciągu tych kilku dziesiątek lat. Największą atrakcją wydaje się jednak głęboka na 20 metrów studnia umiejscowiona wewnątrz budynku. W budynku Izby Pamięci, w jednym z pomieszczeń, zorganizowano laboratorium Doktora Frankensteina znanego wszystkim z filmów lub z książki Mary Shelley. Jedynym związkiem Ząbkowic Śląskich z potworem wydaje się fakt, że do 1945 roku miasto nazywało się Frankenstain.
Rozgrzani zwiedzaniem muzeum wychodzimy, na zewnątrz, na dalsze zimowe zwiedzanie zabytków. Oglądamy ruiny zamku zburzonego podczas wojny 30–letniej. Ania opowiada nam jego historię oraz tłumaczy nam czym różni się basteja od baszty. Dalej idziemy na spacer przez kamienny most Świętego Jana, którego początki sięgają XVI wieku do, położonego na niewielkim wzniesieniu, kościoła Św. Jadwigi. I dalej, częściowo wzdłuż dawnych murów obronnych z Basztą Gołębią do kościoła Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Ponoć jest to najlepiej wysprzątany kościół w regionie bo opiekują się nim Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji, które mieszkają obok.
Zziębnięci i nieco zmęczeni idziemy na gorącą herbatę do restauracji Arkady.
Wracamy pociągiem około 18-nastej. Legnica wita nas śnieżycą.

Z turystycznym pozdrowieniem !!!
Andrzej Czubak

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy