Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Słowacja 28.04 – 5.05.2012 Długi weekend majowy jest czasem, gdzie KTP „Sznurówa” wyrusza na podbój odległych miejsc. Tym razem po dość długiej przerwie, ponownie wybieramy się na Słowację. Po sprawnym dotarciu do Popradu i zaznajomieniu się z otoczeniem, rozpoczynamy penetrację tego niezwykle atrakcyjnego i niedocenianego przez Polaków kraju.
Trzy dni poświęcamy na poznawanie ciekawych szlaków Parku Narodowego „Słowacki Raj” na terenie którego, obserwujemy unikatowe zjawiska krasowe. Między innymi przeszliśmy roklinę „Sucha Bela”, którą suchą nogą przejść się nie dało, lecz mimo chlupania w butach, frajda z przejścia była niesamowita,..... to dzięki systemowi drabin, kładek i łańcuchów. Wybraliśmy się również na najwyższy szczyt Słowackiego Raju – Havrania Skala (1153m) z licznymi wywierzyskami i wspaniałymi widokami. Ale największą satysfakcję sprawiło przejście Przełomem Hornadu, z wieloma ażurowymi schodkami zamocowanymi do skał, zwanymi przez Słowaków „stupackami” i wiszącymi mostami. Apogeum Słowackiego Raju to olbrzymia skała – Tomasovsky Vyhlad z którego roztaczają się przepiękne widoki.
Oczywiście będąc w tej części Karpat nie ominęliśmy ośnieżonych Tatr Wysokich, tym bardziej, że można tam skorzystać z wjazdu koleją zębatą do pięknie położonej miejscowości Strbskie Pleso, skąd prowadzi wiele szlaków (o tej porze większość zamkniętych). Wypiliśmy więc pyszne piwo nad zamarzniętym Popradskim Plesem i do „elektricki’, którą pomknęliśmy do Starego Smokowca.
Byli też wśród nas tacy, którzy nie mogli sobie odmówić wypicia kawy w pierścieniu murów obronnych urokliwego spiskiego miasta Lewocza.
Zwiedziliśmy również znane uzdrowisko Lubochna położone w Wielkiej Fatrze, która nam kojarzyć się będzie z owczymi serami, żętycą i „sudovym vinem”.
Ostatni dzień spędzamy w Niżnych Tatrach gdzie zwiedzamy jedną z najpiękniejszych słowackich jaskiń - Demianowską Jaskinię Wolności. Ostatnim punktem wyprawy jest Liptovsky Mikulas, w którym odwiedzamy Muzeum Janosika oraz gościmy w liptowskiej karczmie, gdzie zamawiamy regionalne słowackie dania.
I to koniec naszej ośmiodniowej wyprawy w której udział wzięło 14 osób w tym 2 dzieci.
 
 Z turystycznym pozdrowieniem !!!
 Anna i Piotr Matczuk


   

                       

 

 

 

 

 

  

 

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy