Administrator

Administracja i design
Zbigniew Drozd
tel. 699 957 761
zbyszekdrozd
Wszystkie zdjęcia wykonane w miejscach poblicznych. Osoby które chcą usunąć swój wizerunek z tej witryny proszone są o kontakt z administratorem. 
   
   

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

powwiosny201751
Powitanie wiosny od lat niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem. Na początek dwa autokary pełne dzieci i dorosłych wyjechały w teren szukać wiosny. Udaliśmy się do wsi Jurcz skąd skierowaliśmy się w kierunku ujścia Kaczawy. Śniegu tej zimy nie było zbyt wiele więc nie musieliśmy przedzierać się przez błota i bagna zwłaszcza że teren naszej wędrówki to rezerwat przyrody Łęg Korea.

W miarę szybko dotarliśmy do Odry, jednak teraz należało się skierować w kierunku ujścia Kaczawy. Najprzyjemniejszymi oznakami wiosny były kwitnące przebiśniegi, ziarnopłon wiosenny i od czasu do czasu inne kwiatki, których nie potrafię nazwać. W końcu naszym oczom ukazało się ujście Kaczawy. Dawniej ujście było w nieco innym miejscu, ale w wyniku regulacji Odry niektóre zakola zostały wyprostowane, a Kaczawa się nieco wydłużyła.
Po pamiątkowych fotografiach udaliśmy się wzdłuż Kaczawy w kierunku Prochowic. Nie była to prosta sprawa, gdyż wtedy naprawdę przechodziliśmy przez łęg. Poprzewracane, poprzerastane i omszałe drzewa tarasowały nam drogę. Widok był niesamowity jednak znaleźliśmy łatwiejsze przejście i w końcu dotarliśmy do naszych autobusów.
Drugi etap naszego powitania wiosny odbył się już w ośrodku Posejdon w Kunicach, gdzie oczekiwali na nas ci, którzy nie mieli mogli z różnych względów wziąć udziału w wędrówce. Dotarli oni do Kunic na rowerach, samochodami, komunikacją podmiejską i na rożny inny sposób.
W Kunicach czeka na nas pyszny posiłek, a młodzież klubowa przygotowała dla najmłodszych całą masę gier, zabaw i konkursów. Również dorośli mogli się wykazać swoją wiedzą.
Ukoronowaniem imprezy było spalenie Marzann. Wprawdzie tradycja nakazuje ją topić i miałam nadzieję, że Marzanny spłyną Kaczawą, a następnie Odrą do Bałtyku, ale żeby nie zanieczyszczać rzek, nowa, świecka tradycja pozwala na ich spalenie. Najmłodsi mieli nieco oporów, bo niektóre Marzanny były całkiem urodziwe, ale udało się jednak odegnać zimę na wiele miesięcy.
Łącznie w imprezie uczestniczyło 125 osób w tym 29 to dzieci i młodzież . Następna tak masowa impreza to Rajd Kaczawski, ale to już w maju.


Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników i sympatyków.
Krystyna Drozd

   
© Klub Turystyki Pieszej - SZNURÓWA - w Legnicy